Dlaczego strach nie znika po słowach „nie ma się czego bać”
Wielu rodziców zna tę scenę: noc, ciemny pokój i cichy głos z łóżka: „Mamo, boję się”. Odruchowo odpowiadamy: „Przecież nie ma się czego bać”. Problem w tym, że dla dziecka strach jest całkowicie realny. Nie znika od logicznych argumentów, bo nie powstaje w logice, lecz w emocjach i układzie nerwowym.
Strach u dziecka nie jest oznaką słabości ani „wymyślania”. To naturalny, biologiczny mechanizm ochronny. Prawidłowo przeżywany pomaga przetrwać i uczy ostrożności. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy lęk u dziecka staje się zbyt silny, przewlekły albo utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Zrozumienie, skąd bierze się dziecięcy lęk i jak reagować, pozwala realnie pomóc – zamiast nieświadomie go wzmacniać.
Skąd bierze się strach u dziecka?
Dziecięcy mózg rozwija się etapami. Struktury odpowiedzialne za emocje (ciało migdałowate) dojrzewają szybciej niż te, które racjonalizują sytuację (kora przedczołowa). W praktyce oznacza to, że dziecko czuje intensywniej, niż potrafi zrozumieć.
Dlatego dziecko się boi:
- ciemności,
- rozstania z rodzicem,
- obcych osób,
- potworów, wyobrażeń, dźwięków,
- nowych sytuacji (przedszkole, szkoła, lekarz).
Dla dorosłego to drobiazgi. Dla dziecka – realne zagrożenie.
Mówienie „to głupie”, „nie przesadzaj” lub „bądź dzielny” powoduje jedynie, że dziecko czuje się niezrozumiane i samotne ze swoim lękiem. Strach nie maleje – rośnie napięcie.
Dlaczego słowa „nie ma się czego bać” nie działają?
Ponieważ strach nie jest decyzją, którą można wyłączyć.
Gdy pojawia się lęk u dziecka, organizm uruchamia reakcję stresową: przyspiesza oddech, serce bije szybciej, mięśnie się napinają. To automatyczna reakcja „walcz albo uciekaj”. Logiczne tłumaczenia nie docierają do mózgu w trybie alarmowym.
Co więcej, zaprzeczanie emocjom uczy dziecko:
„To, co czuję, jest niewłaściwe”.
W przyszłości może to prowadzić do tłumienia uczuć, trudności z regulacją emocji lub somatyzacji (ból brzucha, głowy bez przyczyny medycznej).
Zamiast uspokajać słowami, warto najpierw regulować emocje poprzez relację i poczucie bezpieczeństwa.
Jak reagować, gdy dziecko się boi?
1. Najpierw akceptacja, potem działanie
Zacznij od nazwania emocji:
„Widzę, że się boisz. To trudne uczucie”.
Samo poczucie bycia zrozumianym obniża napięcie.
2. Bądź blisko fizycznie
Dotyk, przytulenie, spokojny głos – to sygnały bezpieczeństwa dla układu nerwowego. Ciało dziecka uspokaja się szybciej niż po tłumaczeniach.
3. Nie wyśmiewaj i nie zawstydzaj
Komentarze typu „taki duży chłopak i się boisz?” wzmacniają lęk i obniżają samoocenę.
4. Stopniowo oswajaj
Unikanie wszystkiego, co budzi strach, utrwala lęk. Lepiej działa metoda małych kroków:
- lampka nocna zamiast całkowitego światła,
- krótka rozłąka zamiast nagłej separacji,
- poznawanie nowej sytuacji razem z rodzicem.
5. Ucz regulacji emocji
Pomagają proste techniki:
- spokojne oddychanie,
- liczenie,
- rysowanie strachu,
- zabawa w „oswajanie potwora”,
- czytanie bajek terapeutycznych.
Dziecko uczy się wtedy, że lęk można przeżyć, a nie tylko przed nim uciekać.
Kiedy lęk u dziecka wymaga konsultacji specjalisty?
Naturalne lęki rozwojowe mijają z czasem. Warto jednak skonsultować się z psychologiem dziecięcym, gdy:
- strach trwa miesiącami,
- dziecko unika szkoły lub rówieśników,
- pojawiają się napady paniki,
- występują bóle brzucha, wymioty, problemy ze snem bez przyczyny medycznej,
- lęk ogranicza codzienne funkcjonowanie rodziny.
Wczesna pomoc znacząco zmniejsza ryzyko zaburzeń lękowych w przyszłości.
Rola rodzica – model bezpieczeństwa
Dzieci regulują emocje poprzez dorosłych. Jeśli rodzic reaguje spokojnie, przewidywalnie i empatycznie, układ nerwowy dziecka „uczy się”, że świat jest bezpieczny.
To nie brak strachu jest celem wychowania. Celem jest nauczenie dziecka:
„Boję się, ale potrafię sobie poradzić”.
To buduje odporność psychiczną, pewność siebie i zaufanie do własnych emocji.
Strach u dziecka to naturalna część rozwoju
Nie zniknie od racjonalnych argumentów, bo jest reakcją biologiczną, a nie logiczną. Gdy dziecko się boi, potrzebuje przede wszystkim bliskości, zrozumienia i wsparcia, a dopiero później wyjaśnień.
Akceptacja emocji, stopniowe oswajanie trudnych sytuacji i spokojna obecność dorosłego pomagają dziecku budować poczucie bezpieczeństwa na całe życie.
Bo największą odwagą nie jest brak lęku – lecz świadomość, że nie jesteśmy z nim sami.
Sprawdź karty pracy „Porozmawiajmy o strachu ”



